Dzisiaj kolejny post, tym razem będzie on podzielony na części. Raczej nie będzie długi, a ciekawy, mam nadzieję że wam się spodoba.
********************
Najpierw omówię sprawę harmonogramu, czyli planu, kiedy posty będą się pojawiać. Oczywiście wszystko może się zmienić, ponieważ jak wiadomo, nie zawsze będę w domu albo np. nie będę miała internetu.
Poniedziałek - post
Wtorek - brak posta
Środa - post
Czwartek - post
Piątek - brak posta
Sobota - brak posta
Niedziela - post
Jak widzicie, w środku tygodnia i pod koniec sprawa wygląda trochę inaczej. W środę i w czwartek jest post, ponieważ we wtorek mam najmniej lekcji i wtedy mogę skupić się na przygotowywaniu ich i publikowaniu na bloga w kolejnych dniach. Tak samo jest w przypadku piątku i soboty - przygotowuję posty, a w niedzielę i poniedziałek je wstawiam. Myślę, że taki harmonogram będzie dobrym pomysłem. Jakby nastąpiła zmiana, to oczywiście o wszystkim was poinformuję w poście.
********************
W drugiej części posta mam zamiar pokazać wam, jak stworzyć ładną movie star na MSP. Wiele osób ma z tym problem, więc postaram się wam pomóc. Oczywiście każdy ma inny gust, więc nie będę za bardzo skupiać się nad doborem ubrań. Raczej będę przekazywać to w punktach, dając wam proste rady.
1. Wybór koloru skóry.
W żadnym wypadku nie jestem rasistką, ale jak ktoś chciałby stworzyć osobę czarnoskórą na MSP, to wyszłoby mu to co najmniej tragicznie. Okropnie wyglądają tam ciemne kolory skóry, tak... nienaturalnie, dlatego lepiej wybierać jasne kolory. Lepiej nie wybierać też za bardzo białej skóry, ani za dużej opalenizny, bo wygląda to tak jak w przypadku czarnoskórych osób.
Najlepiej wybrać te kolory:
Oczywiście, jeżeli ktoś chciałby stworzyć Japonkę, Koreankę czy inną Azjatkę to może wybrać Odrobinę jaśniejsze odcienie, jednak "na co dzień" nie polecam tych kolorów skóry.
2. Twarz.
Z twarzą jest dosyć ciężko, ponieważ często nie wiemy jakie dobrać kolory itp.
![]() |
| To oczywiście tylko moja propozycja ;) |
Czerwonym kolorem oznaczyłam to, co na pewno odpada. W przypadku nosa jest to dziwny, kanciasty i ostry nos. W ustach nie podoba mi się ta grubość, wygląda jakby był w nie wstrzykiwany botoks. A w oczach jest złe to, że są takie... "gołe". Mają małe, rzadko rozmieszczone rzęsy i ogółem okropnie się prezentują.
Pomarańczowym kolorem oznaczone zostały elementy, które mogłabym zastosować w ostateczności. Z nich też można zrobić coś fajnego, ale trzeba się bardzo, bardzo postarać. Jest to przykładowo ten zadarty nosek. Wygląda dosyć dziwnie, ale można fajnie go wykorzystać. Kolejne są oczy. Są po prostu "za sztywne", ale ujdą.
Nieoznaczone elementy to te, które mi się osobiście podobają. Wahałam się co do ust, ale gdy zmienimy kolor ładnie się prezentują.
![]() |
| *podpis dodałam dlatego, że blogger nie daje mi spokoju i jest kilka błędów* |
To jest przykładowa twarz. Palety kolorów nie pokazywałam, bo jest tam naprawdę masa barw, odcieni i innych pierdół. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
3. Włosy.
Tu jedynie napiszę, że każde włosy można wybrać i ładnie je połączyć z ubraniami, jednak pamiętajcie o zmienianiu kolorów, najlepiej niech to będą naturalne barwy. Tak wszystko będzie się lepiej komponować.
4. Góra.
Tu już się bardziej rozpiszę ;)
![]() |
| Wow, nic nie skreśliłam :P |
Może najpierw powiem, dlaczego nic nie skreśliłam. Otóż nie zrobiłam tego dlatego, że każdy ma inny gust i wolny wybór. Jest też u mnie takie coś, że po prostu każda bluzka mi się podoba. Jakoś tak. Jedynie miałabym zastrzeżenia co do dwóch... hm... górnych części ubioru.
Pomarańczowym kolorem zaznaczyłam to, co mogłoby ujść przy odpowiednim połączeniu. W tym wypadku jest to dziwne futerko w stylu Barbie (można fajnie zmienić kolory) oraz kurtka, która niezbyt mi się podoba ale może się przydać do przebrania do filmu.
Nieoznaczone elementy to te, do których nie mam zastrzeżeń. To oczywiście nie znaczy, że wszystkie mi się podobają, ale jakoś specjalnie mi nie przeszkadzają.
5. Dół.
Tu chciałam, żeby wyszły mi fajne zamazaje ale coś nie pykło... :P
Tu nie ma się co rozpisywać, po prostu napiszę jaki kolor co oznacza i moją krótką opinię na temat danego ubrania. Oj, przy czerwonym kolorze się rozpiszę, haha.
Czerwonym kolorem zaznaczyłam ubrania, przy których śmiało mogę powiedzieć stanowcze "nie". Zacznijmy od tego czegoś u góry. Co to w ogóle jest? Okej, nie wnikam w to więcej. Kolejna rzecz, czyli te srebrne legginsy. Jak dla mnie są zbyt sztuczne. Następnie czarne, długie legginsy. Modzi pewnie mieli na myśli cekiny, ale zamiast tego wyszło im coś w stylu "błędów w teksturze". No i na koniec zostawiłam coś, przy czym po prostu pękałam ze śmiechu. Okej, spódniczka, ale... wielka, rozkloszowana, w dodatku wygląda jak z poprzedniej epoki. Jedna, wielka masakra.
Pomarańczowym kolorem oznaczyłam to, co ewentualnie przejdzie po zmianie kolorów. Są to zwykłe legginsy z brokatem. Są nawet okej, ale nadal trochę sztuczne.
Nieoznaczone elementy to coś, co mi się nawet albo bardzo podoba. Pierwsze są te dżinsy. Jak dla mnie są okej. Kolejna jest ta różowa spódniczka. Niektórzy sobie pewnie pomyślą: "Ale zaraz, Amika, na pewno dobrze się czujesz?". Tak, ja dobrze się czuję, po prostu po zmianie koloru i dobraniu odpowiedniej bluzki moim zdaniem będzie się fajnie prezentować. Kolejne są spodenki w kropki, czyli sportowe. Są po prostu fajne i naturalne. Na koniec zostawiłam bardzo fajne moim zdaniem szorty. Kojarzą mi się z wakacjami i mimo że są "początkowe", z chęcią zastosowałabym je do stylizacji o tematyce wakacyjnej.
6. Buty.
I nareszcie jesteśmy prawie na końcu.
Znów zrobię po prostu szybki, krótki opis, ponieważ nad tym wyborem nie trzeba się zbytnio zastanawiać.
Czerwonym kolorem oznaczyłam wszystko, co jest jedną, wielką klapą. Po co mi jakieś wsuwane, czarne "cosie"? Albo wielgachne buty. Też dziwne są te czerwone szpilki. Mogłyby być na jakiś bal, ale one wyglądają za bardzo ulizanie moim zdaniem.
Pomarańczowym kolorem oznaczyłam to, co może przejść. Wahałam się co do tego wyboru, ale nie ma tu zbytnio co opisywać więc przejdę do następnej grupy.
Nieoznaczone elementy to buty, które albo nie mają dla mnie znaczenia albo bardzo mi się podobają. I tutaj mała reklama: polecam te małe, fioletowe trampki :D
7. Dane.
Najpierw wypowiem się na temat nazwy. Najlepiej żeby była krótka, bez liczb i łatwa do zapamiętania. Moja np. to amikacutie. Wydaje mi się, że jest łatwa do zapamiętania i dodatkowo bardzo mi się podoba. Najlepsze są nazwy wymyślone, które nic nie znaczą, np. Anyee (polecam osobą które mają na imię Ania ^^).
Co do hasła, musi być długie, takie, które łatwo zapamiętacie i którego nie zgadną inni. Kombinacje wyrazów, liter, cyfr jak najbardziej przejdą. No chyba że chcecie stracić konto.
********************
Tym sposobem doszliśmy do końca. Jestem zdeterminowana, ale szczęśliwa, że dobrnęłam do tego momentu. Jeszcze pół godzinki sprawdzania i opublikuję moje dzieło!
Co do harmonogramu: Obowiązuje od poniedziałku!!!
Jakby ktoś nie doczytał posta do końca, to będę usprawiedliwiona że to napisałam :P
Ja już się z wami pożegnam,
Do napisania! ♥






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz